Wyszliśmy
Wyszliśmy zza pieca na mróz;
Tacy byliśmy zagubieni;
W miasta sieni;
Gdzie czas raz jednoczył, dwa oddalał?
Serce drżało w dymu oparach;
Nie potrafiłeś powiedzieć nic;
Uciskałeś porozumiewawczo jej rączkę.
Pociąg
Nocny pociąg;
Jak pies zawył;
W nocnym kinie erotyk łzawy;
Nocny pociąg;
Pociąg nocny;
Do kobiet trudnych;
Do trunków mocnych;
Całuj się
Większe racje czaiły się we mnie i kucając przed tobą winien był czuć się pewniej;
Przyćmiony przez większość; W brzuchu żarzył się węgiel;
Połamane korony przez myśli padające z każdej strony;
Rozbite knykcie o zasłony milczenia;
Chowam w kieszeniach;
Przez zaciśnięte zęby, całuj się we mnie.
Świat zasypie
Świat zasypie mnie;
Świat zasypie Cię;
Nowymi gadżetami;
Słońcami oślepi.
Będziemy ślepli nim bielmo zejdzie z oka;
Po omacku będziemy
Gdy pierwsze tramwaje z chorałami na szynach kroją miasto;
Świt usypia kryminał a na szyi zakochanej pary ręce zaciskają się ciasno;
Zbudził ich kilka godzin temu szelest myśl,i a może koniec świata im się przyśnił...
Bo wschód słońca to zachód pytań.








